czwartek, 13 sierpnia 2009

fe play

a więc kilka scen z życia Bruce'a Lee. ten mały, zwinny gej nie ćpa, wiedzie mu się znakomicie, właśnie został Aniołkiem Charliego i kumpluje się z Makłowiczem, ale... a jednak... zobaczycie sami, najnowsze przygody obfitować będą w jod, nagłe zwroty akcji, psychologiczne roszady, towarzyskie kalambury, nocne rajdy i wydeptywanie deptaków. żałujmy, że nas tam nie ma. znaczy się na planie. a więc żałujemy.

2 komentarze:

  1. brrrr przypomniała i się zabawa w chowanego :(

    OdpowiedzUsuń
  2. wewsparłabym, ale akurat nie miałam czasu, w telefonie leciało słuchowisko na faktach autentycznych

    OdpowiedzUsuń