środa, 27 stycznia 2010

Dom pod Śnieżnikiem


 
jedna princeska na stado głodnych turystek. aha, jest jeszcze jeden biały miś, który rozszarpie dziewczynę, gdy tylko ta na niego spojrzy. wzywam doktora House'a. w dodatku nie czczą tu biegówek. potworne.

8 komentarzy:

  1. Jak się okazało Mały Biały Kochany Misiu czczą biegówki, ackolwiek czciciel jest dość dziwny. Niezła symetria bo po tym jak już obśmiałam alzheimera pana narty wracająć zastanawiałam się, czy pan w budce to ten sam co przedtem czy inny, czyli mamy remis bo siebie obśmiałam również:). Niezły psikus, co nie?

    OdpowiedzUsuń
  2. Przeprasam za literówki pani kochana ale z góralów tak mi zostało - jeśli mozliby my psyjońć takom teorie!

    OdpowiedzUsuń
  3. nie te góry, nie te literówki, ale gdzie ma się podziać teoria już stworzona - przyjmijmy ją

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję za akceptację żono-wrono ;p

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepraszam, że się wtrącam w dialog małżeński, ale czy Pani artystka mogłaby raczyć umieścić kiedyś cuś tak pięknego jak np. to:

    http://www.murge.de/wp-content/uploads/2009/01/bitteorca.jpg

    a nie strachy Mateusze?

    OdpowiedzUsuń
  6. życzenie zostanie rozważone, fajny obrazek. strachy mateusze zebrały również dobre recenzje, jako twórczyni niezależna bez wahania daję się złapać na lep głasków wirtualnych i czynię to niezleżnie. a w pod śnieżnikiem była doskonała akustyka dla białego misia, nie dało się nie tańczyć po tapczanach, zaprawdę powiadam, że było szałowo

    OdpowiedzUsuń
  7. skonsultuję ten problem z profesorem Waldkiem

    OdpowiedzUsuń