a potem wpadają do beczki ze smołą i zamieniają się w nietoperki. To od tego te kropelki smoły tu i tam a nie od obwodnicy :D
tak, tak właśnie było - wczoraj już te poklejone latały. już nie mogę się doczekać dzisiejszego spaceru.
Bardzo przepraszam, ale ważki nie są nawet rodziną nietoperzy. Wiem, bo ja z rodu.
też nie wierzyłam, ale jak inaczej byłoby możliwe, że tak po prostu jednego dnia latały tam nieto, a drugiego ważony, ha? a w dodatku widziałam, że baletnica kręci się w prawo, więc dowiedziono, że myślę logicznie.
Kochana! Ja widziałam i w prawo, i w lewo, co pewnie oznacza nie tylko logikę u mnie, a i artyzm. Poza tym nie mam skłonności do kłamstwa.
artyzm i baletnica w jednym stały domu. obejrzałam "Bracie, gdzie jesteś", kocham Chłopaków z mokradeł i cieszę się, że nie "boli mnie w krzyżu"
a potem wpadają do beczki ze smołą i zamieniają się w nietoperki. To od tego te kropelki smoły tu i tam a nie od obwodnicy :D
OdpowiedzUsuńtak, tak właśnie było - wczoraj już te poklejone latały. już nie mogę się doczekać dzisiejszego spaceru.
OdpowiedzUsuńBardzo przepraszam, ale ważki nie są nawet rodziną nietoperzy. Wiem, bo ja z rodu.
OdpowiedzUsuńteż nie wierzyłam, ale jak inaczej byłoby możliwe, że tak po prostu jednego dnia latały tam nieto, a drugiego ważony, ha? a w dodatku widziałam, że baletnica kręci się w prawo, więc dowiedziono, że myślę logicznie.
OdpowiedzUsuńKochana! Ja widziałam i w prawo, i w lewo, co pewnie oznacza nie tylko logikę u mnie, a i artyzm. Poza tym nie mam skłonności do kłamstwa.
OdpowiedzUsuńartyzm i baletnica w jednym stały domu. obejrzałam "Bracie, gdzie jesteś", kocham Chłopaków z mokradeł i cieszę się, że nie "boli mnie w krzyżu"
OdpowiedzUsuń