poniedziałek, 25 października 2010

Szczepkowska kudłata

felietonem kończącym się słowami: "A ile ten obraz waży? A bez farby" przypomniała świetny i głupi kawał o dziecku weterynarza: "A bez kości?"

1 komentarz:

  1. Ja dziś z kolei radowałam się fragmentem Dubravki ze skarbnicy ludowego humoru chorwackiego, ukazujący jak to jej ziomkowie są mistrzami w sprzedawaniu wysokiego morale (a co przypomina mi również artykuły w ED), a oto i on:
    Idzie sobie kura i spotyka robaka.
    - Dzien dobry, orlico - wita ją robak
    - Witaj, królu węży - odpowiada kura.

    OdpowiedzUsuń