czwartek, 13 sierpnia 2009

burakumin odnalezieni

cały słoik, to dobra przynęta, że pozwolę sobie wrócić do motywu już wybrzmiałego. o konsumpcji jeszcze będzie nie raz. no ok, idę w ilość, no ok, co to komu szkodzi? tu też kiedyś będzie ilustracja

5 komentarzy:

  1. Już nie wierzę w dopiski w stylu: tu też kiedyś będzie ilustracja, stracone nadzieje, rozczarowania tylko. Będą, nie będą - nie mów mała, że tak trudno buraczki namalować o!

    OdpowiedzUsuń
  2. no z pewnością łatwiej namalować niż o burakach japońskich pisać. znów te horrory z przeszłości. choduuuuuu

    OdpowiedzUsuń
  3. czyli nie wspominaj, tylko maluj - nim znów zacznę o japonców pytać mła miła.

    Eeee nie będę pytać, nie będę ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. zawsze możesz wymoderować :D aby horrorszoł nie wracał do głowy i z powrotem

    OdpowiedzUsuń